2013/01/11

Fast w wersji slow. Burgery z kozim serem, confit d'oignons, cytrynowym jogurtem i rukolą w pełnoziarnistej brioszce.

Dziś szybki dowód na to, że burgery wcale nie muszą być wielką bułą z tłustym kotletem o niewiadomym składzie, z wyciekającym po każdym ugryzieniu majonezowym sosem. Przedstawiam Wam elegancką wersję znanej kanapki, której nie trzeba pożerać w dzikim pędzie. Taki francuski ukłon w stronę amerykańskiego klasyka. Delikatnie przyprawiona wołowina, rozpływający się kozi ser, słodka cebulka, delikatnie ostra rukola i jogurt z cytrynowym zestem dla świeżego sznytu. Śmiało można podać takiego burgera na kolację we dwoje - dziewczyny będą zadowolone, że ładne i pomysłowe, chłopców ucieszy kawał soczystego mięsa (no dobra, możecie mi zarzucić, że to utarte stereotypy, bo przecież większość kobitek krwistą wołowinką nie pogardzi, a i faceci coś ostatnio jakby bardziej wrażliwi na kuchenne eksperymenty). Polecam wypróbować!



Burgery z  kozim serem, confit d'oignons, cytrynowym jogurtem i rukolą w pełnoziarnistej brioszce.

Składniki (na 4 burgery):
  • 600 g mielonej wołowiny (niezbyt chudej, o zawartości ok. 20% tłuszczu)
  • kilka kropel sosu Worcestershire
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • łyżka zimnej wody
  • tłuszcz do smażenia
  • 4 bułeczki (Wasze ulubione, ja zmodyfikowałam przepis na burgerowe brioszki ze Smitten kitchen klik, ale nie jestem z niego w pełni zadowolona, więc póki go nie dopracuję, nie zamieszczam odrębnej receptury)
  • dodatki: rukola, ser kozi (roladka), karmelizowana cebula (z tego przepisu klik), gęsty jogurt ze startą skórką z połowy cytryny)
Sposób wykonania:
1. Mięso wymieszaj dokładnie z sosem worcester, solą i sporą ilością pieprzu, dodaj łyżkę wody i uformowuj 4 burgery o grubości ok. 2 cm. Włóż do lodówki.
2. Mniej więcej na godzinę - półtorej przed smażeniem, wyjmij burgery z lodówki i zostaw je w temperaturze pokojowej.
3. Mocno rozgrzej patelnię grillową albo zwykłą, lekko natłuść, smaż burgery około 4-5 minut z każdej strony (średnio wysmażone) lub dłużej.
4. Kiedy przewrócisz burgery ostatni raz, połóż na każdym trochę koziego sera, który pod wpływem temperatury pięknie się rozpłynie.
4. Gotowe burgery przełóż na drewnianą deskę lub talerz i zostaw je na kilka minut, żeby soki rozprowadziły się po mięsie.
5. W czasie, kiedy mięso odpoczywa, lekko zgriluj na patelni przekrojone bułki (możesz to zrobić również w piekarniku).
6. Na każdą połówkę bułki połóż garść rukoli, burgera, karmelizowaną cebulkę, cytrynowy jogurt i przykryj drugą połówką.
7. Iście królewski burger gotowy!! Żeby nie było zbyt "ęą", możesz podać go z frytkami (klik :) 



4 komentarze:

  1. Gratuluję startu!!! To teraz mąż nie da mi spokoju, tylko gotować każe:) Wygląda pysznie!

    Pozdrawiamy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, wystartowałam z wersją beta, bo jak będę czekać na idealne zdjęcia i idealny layout bloga, to zajmie mi to lata :) A Twój blog oglądam prawie codziennie i wzdycham... będę się zgłaszać po porady, odpłacić się mogę ciostkami, bo to łatwe do wysłania albo kiedyś zwalę się Wam na głowę (i kuchnię:)

      Pozdrowienia dla Ciebie i Kuby!!

      Usuń
  2. Burger wygląda olśniewająco! Ciekawa jestem bułeczek, keidy dopracujesz pomysł, koniecznie umieść je na blogu. Ja też ciągle szukam tej idealnej bułki burgerowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :) Jak dopracuję przepis (mam nadzieję, że to w ogóle nastapi!), to na pewno pojawi się on na blogu

      Usuń