2013/02/03

Na zdrowie! Łosoś teriyaki z makaronem soba z miso i sałatką

Mało się dzieje na blogu, ale mam usprawiedliwienie, które, zaręczam, nie ma podrabianego podpisu ani nie jest bujdą na resorach. Praca i choroba. Tak proszę Państwa, nie trzęsienie ziemi, nie niezapłacone rachunki za prąd, nie pogrzeb babci (tfu tfu, odpukać!), nic z tych wymyślnych i łzawych historyjek. Dopadły mnie nadgodziny, przez które wracałam do domu prawie w nocy, a potem (chyba z tego przepracowania) wzięły w obroty wirusy i teraz smarkam i kaszlę. Jak w takich okolicznościach gotować, robić zdjęcia, pisać i publikować? Ano nijak! Od śmierci głodowej ratują mnie (czy może nas, bo z K. kaszlemy i smarkamy na dwa głosy) topniejące zapasy spiżarni, z których wielkich (czytaj: oryginalnych i fotogenicznych) cudów nie ukręcę, wobec czego pichcę tylko na papierze, notując kulinarne zachcianki i pomysły. Jeśli tych zapisków nie zapodzieję, to mam nadzieję, że niedługo będzie się działo!


Dzisiejszy wpis dotyczy kolacji sprzed tygodnia, kiedy jeszcze byliśmy pełni życia, tryskający energią, radośni, piękni… no dobra, po prostu byliśmy zdrowi i nasze nosy nie świeciły jak diody. Łosoś teriyaki, gryczana soba z pastą miso, sałatka z japońskiej rzodkwi i marchewki. Superzdrowe, superdobre, superłatwe, jestem pewna, że gdyby teraz ktoś zaserwował mi taki zestaw, ozdrowiałabym po pierwszym kęsie :)


Łosoś teriyaki z makaronem soba i chrupiącą sałatką z daikonu i marchewki

Składniki (na 2 porcje)

Łosoś:
  • 2 kawałki filetu z łososia (po około 150-250 g)
  • 2 ząbki czosnku
  • 3-4 cm korzenia imbiru
  • 2 łyżki sake
  • 2 łyżki octu ryżowego
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 2 łyżki ciemnego brązowego cukru
Makaron
  • 150 g makaronu gryczanego soba
  • 1 łyżka pasty miso (białej)
  • 2 łyżeczki soku z limonki
  • 2 łyżki dymki (zielona część)
Sałatka
  • 1 daikon (biała rzodkiew)
  • 1 marchewka
  • 2  łyżeczki oleju sezamowego
  • 2 łyżeczki octu ryżowego
  • 1 łyżeczka soku z imbiru (wystarczy wycisnąć trochę podczas tarcia imbiru do marynaty do łososia)
  • szczypta cukru
  • ½ łyżki uprażonych ziaren sezamu (pięknie będzie wyglądał czarny)

Do przybrania posiekana dymka, ostra papryczka, cząstki limonki, ziarna sezamu.


Sposób wykonania:
1. Przygotuj łososia – w pojemniku lub misce połącz przeciśnięty przez praskę czosnek, starty korzeń imbiru (wyciśnij z niego łyżeczkę soku, która przyda się później do dressingu do sałatki), sake, ocet ryzowy, sos sojowy  i cukier. Wymieszaj dobrze. Włóż kawałki ryby, przewróć kilka razy tak, aby płyn dokładnie je pokrył, przykryj i odstaw do lodówki lub w chłodne miejsce na minimum 30 minut. Łososia możesz upiec w piekarniku (190 st. C, 10-15 minut w zależności od grubości i wielkości ryby) lub usmażyć na patelni. W obu przypadkach polewaj filety marynatą, która ładnie się skarmelizuje.

2. Przygotuj sałatkę – wymieszaj w miseczce olej, ocet, sok z imbiru i cukier, odstaw. Obierz daikon ze skórki za pomocą obieraczki. W dalszym ciągu używając obieraczki, pokrój warzywo na długie i cienkie paski („obierki”). Włóż do miseczki, lekko posól i odstaw na 10 minut, alby rzodkiew puściła wodę. Po tym czasie przepłucz rzodkiew zimną wodą i dobrze odciśnij. Przełóż do miski. Obierz marchewkę i z pomocą obieraczki zrób z niej podobne paski jak w przypadku daikonu. Przełóż do rzodkwi, dodaj sos i dobrze wymieszaj. Na koniec dodaj uprażone ziarna sezamu.

3. Przygotuj nudle – w miseczce wymieszaj pastę miso z sokiem z limonki. Ugotuj makaron gryczany według przepisu na opakowaniu, odcedź zachowując trochę wody z gotowania. Gorący makaron wymieszaj z miso (jeśli będzie za suche, dodaj trochę wody), na koniec dodaj posiekaną dymkę.

Upieczonego (usmażonego) łososia podawaj z nudlami, sałatką i cząstkami limonki, dodatkowo możesz wszystko posypać dymką i pokrojoną ostrą papryczką. Smacznego!






3 komentarze:

  1. Dobrze, że zaznaczyłaś, że to Wasza kolacja sprzed tygodnia:-), bo zanim doszłam do tego miejsca, pomyślałam sobie, że nie jest tak źle, skoro w spiżarni łosoś, imbir,limonki i inne cuda:-).

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja nigdzie nie moge znalezc pasty miso, a takie pysznosci to bym zjadła :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoją pastę kupowałam w Kuchniach Świata w Krakowie, ale można ją zamówić przez internet - tu pierwszy link, który mi się wyświetlił http://www.kuchnieorientu.pl/product.php?id_product=357

      Usuń