2013/05/27

Po prostu. Crostini razy trzy.

Główną przyczyną, przez którą "zapuściłam się" w prowadzeniu bloga wcale nie było lenistwo (no dobra, mała domieszka lenia była:) czy brak chęci i pomysłów, ale dążenie do perfekcji i przede wszystkim porównywanie się do innych. Chciałam tu pokazywać super dania, których próżno by szukać na podobnych stronach, nie bawić się w przepisy na kompot czy prostą sałatkę, bo przecież to takie banalne, bo przecież jest milion blogów z "prościuchami", bo ja chcę robić coś lepszego i innego, bo bo bo... Do tego doszło wzdychanie do przepięknych zdjęć na zagranicznych blogach (zdjęć tworzonych w przeważającej części przez profesjonalnych fotografów kulinarnych) i porównywanie ich do swoich. Co mi wyszło z takiego myślenia i porównań? Guzik. A nawet mniej, niż guzik. Trzymiesięczna dziura w blogowaniu doprawiona żalem, że ucieka mi coś fajnego. 
Wczoraj przeczytałam świetny post na równie świetnym blogu The Adamant Wanderer (uwaga! blog nie o jedzeniu, a przynajmniej nie głównie:) i jak łańcuszek przekazuję słowa Theodora Roosevelta: "Comparison is the thief of joy." Moje porównania ukradły mi radość z gotowania i przyjemność z pokazywania innym, co mam na talerzu. Całe szczęście, złodziej został ujęty i zabawa zaczyna się od nowa! Kto wie, może niedługo zamieszczę wpis o kompocie? :)

Dziś rolę talerza odgrywa deseczka, a na niej trzy grzanki. Kolorowe crostini. Proste, może nawet banalne, ale diabelnie dobre. U mnie wersja z owczą ricottą i pomidorkami, z miętowo-cytrynowym mashem z zielonego groszku i z brązowymi pieczarkami i pecorino. Wystarczy podpiec w piekarniku lub zgrillować dobre pieczywo, dodać dobre składniki i mamy przystawkę lub przegryzkę, która wywoła błogi pomruk zadowolenia szczęściarza, który dostanie je do jedzenia. Proste, prawda?


Kolorowe crostini

Składniki:
  • ciabatta lub dobra bagietka na zakwasie
  • oliwa do posmarowania grzanek

Pokrój pieczywo na niezbyt cienkie kromki, rozłóż na blasze, posmaruj każdą kromkę oliwą i opiecz kilka minut w piekarniku rozgrzanym do 160 st C do momentu, kiedy crostini będą lekko złote, lecz nie spieczone jak sucharek. Nałóż na grzanki dodatki i od razu podawaj.

Pomysły na dodatki do crostini

Owcza ricotta, pieczone pomidorki, figowe balsamico
  • kilka łyżek owczej ricotty
  • kilkanaście pomidorków koktajlowych (na 8 crostini użyłam 16 pomidorków)
  • sól, pieprz
  • łyżka oliwy z oliwek
  • ocet balsamiczny o aromacie figi

Przekrój pomidorki na pół, posól, popieprz, wymieszaj z oliwą i rozłóż równomiernie na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz w 160 st C około 40 minut (razem z pomidorkami możesz upiec 4 spore ząbki czosnku w łupinach, które przydadzą się do puree z kolejnego przepisu).
Grzanki posmaruj grubo ricottą, ułóż po kilka pomidorków, skrop figowym balsamico.      


Brązowe pieczarki, tymianek, pecorino
  • 300 g brązowych pieczarek
  • ½ ząbka czosnku
  • łyżka octu balsamicznego
  • sól, świeżo mielony czarny pieprz
  • liski świeżego tymianku
  • oliwa truflowa
  • wiórki dojrzałego pecorino

Pieczarki oczyść i pokrój w kostkę, wrzuć na dobrze rozgrzaną, suchą patelnię i smaż kilka minut często mieszając i uważając, żeby pieczarki się nie przypaliły. Kiedy grzyby zmiękną, zmniejsz ogień, dodaj posiekany czosnek i po chwili wlej ocet. Smaż 2-3 minuty, aby ocet się zredukował. Po lekkim ostudzeniu posól i popieprz, wymieszaj pieczarki ze świeżym tymiankiem, ułóż je na grzankach, skrop oliwą truflową i obłóż wiórkami pecorino.

Cytrynowo-miętowy mash z groszku
  • szklanka mrożonego groszku
  • ½ ząbka czosnku
  • zest z połowy cytryny
  • łyżeczka soku z cytryny
  • 2 łyżeczki oliwy z oliwek
  • kilka listków mięty
  • sól, pieprz, szczypta cukru

Groszek i czosnek zalej wodą, dodaj szczyptę soli i cukru, doprowadź do wrzenia i gotuj 2-3 minuty. Odcedź i rozgnieć wszystko widelcem lub tłuczkiem do ziemniaków, dodaj skórkę i sok z cytryny, oliwę, posiekaną miętę i dobrze wymieszaj. Posól i popieprz do smaku, ułóż na crostini.





4 komentarze:

  1. Sama nie wiem co bym wybrała.. Taka gamma smaków :) Każdy na pewno smakuje wyjątkowo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najszybciej znikały najprostsze, czyli te z ricottą i pomidorkami :)

      Usuń
  2. Nie powinnaś się przejmować. W porównaniu z innymu Twój blog wypada całkiem przyzwoicie ;)

    A ja się zastanawiam czy bardziej mnie kuszą grzanki z pieczarkami (pewnie za sprawą octu balsamicznego) czy jednak ta owcza ricotta... Wszystkie fajne, wykorzystam Twój przepis niebawem na imprezę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przejmować się pewnie będę zawsze, ale w mniejszym stopniu :)
      Przepis polecam, bo niezbyt pracochłonny, a fajnie prezentuje się na stole i nie ma możliwości, żeby komuś nie smakowało :)

      Usuń