2013/06/19

W biegu. Menu na Najedzeni Fest!


Kochani, dziś krótko i na temat. Zapowiadałam, że pojawi się menu, z jakim wystąpię na Najedzeni Fest! (przypominam - 23 czerwca, Forum Przestrzenie w Krakowie) i wywiązuję się z obietnicy.

Postawiłam w tej edycji na Francję. Chłopak pół-Francuz, rok nauki języka francuskiego, podróże do Francji - wszystko to zobowiązuje, prawda? :) Z tego, co wiem, nie tylko ja będę przedstawiać francuskie specjały, choć mam nadzieję, że nie zdublujemy się z repertuarem i będziecie mogli odbyć kulinarną podróż po całej Francji.
Ale, do rzeczy. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem (czyli wyrobię się czasowo i dania wyjdą tak, jak powinny), na moim stoisku znajdziecie:

  -  croissanty z konfiturą (trzy do wyboru: mirabelka, malina, truskawka z wanilią)
  -  rillettes z łososia na razowym chlebie (chleby piekę sama)
  -  parfait z wątróbek z confit d'oignons na opiekanym pszennym chlebie
  -  quiche z bekonem, jabłkiem i serem
  -  tartiflette podawana z sałatą
 -  tagine z ciecierzycą, warzywami i kiszonymi cytrynami podany chlebkiem khobz eddar (tu ukłon w              stronę licznych imigrantów z Maghrebu)
  -  tarte tatin z creme anglaise
  -  eklery z kremem tymiankowym i truskawkami
  -  tartaletki czekoladowe z karmelem i fleur de sel

Szukajcie stoliczka z obrusem w biało-czerwoną kratkę i zdenerwowanej dziewczyny za nim - to będę ja :) Trzymajcie za mnie kciuki! Ja uciekam już do kuchni i rozpoczynam przygotowania.

Do zobaczenia!!


4 komentarze:

  1. Anonimowy23/6/13 22:24

    Tartaletki czekoladowe były idealne. Czekam na przepis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko będzie w swoim czasie :)

      Usuń
  2. przymierzam się właśnie do udziału w jesiennej edycji ale jestem pełna obaw czy podołam, czy uda mi się wszystko co zaplanowałabym... Może spróbuje :)
    Menu wygląda przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najedzeni są super, świetnie się bawiłam, choć wystawienie się wymaga na pewno poświęcenia sporo czasu i jeszcze więcej energii i nerwów. I po czasie stwierdzam, że najwięcej korzyści z takiej imprezy wynoszą knajpki i osoby, które sprzedają swoje produkty, a nie tylko bawią się w gotowanie w domu. Ja dzięki festiwalowi zaczęłam myśleć, żeby pójść dalej i jeśli będę uczestniczyć w jesiennej edycji, to właśnie ze swoją marką :)Ale... spróbować na pewno warto!

      Usuń